Jeszcze chce mi się chcieć.
Blog Jazona
 
strona główna · działy · tagi · o autorze · szukaj · Polacy.eu.org  
 

Humor, satyra2011.05.26 20:50

Chrzest żrebaka w mleczu.

 

Jak mlecz robił za sałatę w dniu urodzin żrebaka.

 
Nie spisało nam się ciepło majowe w tym roku. Kilka dni ciepła, a noce zimne. Idę na spacer w jeden cieplejszy poranek. Widzę Jana biegającego po podwórku.
 

Jan lata i wrzeszczy, ludzie, ludzie pomocy. Kury z krzykiem rozbiegły się we wszystkie strony, jak by lisa zobaczyły. Kaczki kwaczą,. Gęsi gęgają, pies ujada w trwodze. Lecą chłopy do Jana to i ja wstąpiłem. Pali się czy co do jasnej anielki. Chłopy chodzta do pomocy, kobyła sie żrebi.

Panie Janie, po co tyle szumu. Jak sie kobyła żrebi, to się ożrebi i od przybytku głowa nie boli. Bym nic nie mówił gdy by zdychała. Lecimy do stajni, potem ci wytłumaczę. Tyle sie dowiedziałem od Jana.

Idę i ja do tej stajni zobaczyć o co chodzi. Widzę, że trzech chłopów ciągnie sznurem jakieś nogi z kobyły. Słucham i nadziwić się nie mogę. Nie wiem czy to kobyła rodzi, czy chłopy. Kobyła dosyć spokojna a chłopy stękają co nie miara. Jeszcze się drą raz, dwa, trzy.

Panie Janie, czy pan zdurniał. Jak pan nie chce tego żrebaka to ja wezmę. Co wy go chcecie na kawałki porwać. Dajcie spokój do cholery zwierzakowi, niech kobyła urodzi i ja go wychowam - barbarzyncy.

Stacho, weż no wytłumacz temu "warsiawiakowi" bo już mnie wnerwa ta jego gadka. Panie Zenonie, kobyła sama nie urodzi. Dlatego sąsiedzi przywiązali sznurek do nóg i ciągnąc pomagają urodzić się żrebakowi i kobyle. Gdy by nie ta pomoc to wtedy kobyła by mogła zdechnąć i żrebak mógl by się udusic.

No to teraz rozumię. Zenon leć po samochoda i jedzcie ze Stachem po flaszkę. Po jedna? Czekaj. Jest trzech sąsiadów, ja, ty i Stacho. Weżcie ze trzy. Dawaj Stachu lecimy. Zenon, Zenon weż cztery, bo może zabraknąć.

Wracamy z miasta z flaszkami, chłopy siedzą , palą papierosy i dyskutują jak to wszystko szczęśliwie się odbyło. Zaglądam , żrebak cały, kobyła cała, oblizuje rzucajacego się malucha.

Dawaj no Stacho stoła i bedziem świętować urodziny. Stacho stół przyniósł, ja postawiłem flaszki. Jan rozlewa. No to po jednym za szczęśliwe urodziny, za waszą pomoc i oby dobrze sie chował. Stacho, a gdzie zagrycha? Tato nic nie mówili, ja nic nie kupił. I jak my to teraz mamy wypić. Nawet kura sie nie niesie tylko żreć przychodzi. Tatko, ona chodzi tam w pokrzywy i na noc nie wraca do kurnika. To leć no zobacz, co ona robi w tych pokrzywach. Tatko, tatko widzę, będzie z czapkę jajek. To dawaj. Janie, te jajka już mogą mieć nogi i latać. To bedziem jeść cipaki. Zenon, ale co to tyle jajek dla tylu chłopa.

Janie, poczekajcie ja zaraz załatwię sprawę. Smietanę macie? Jest. Stacho chodż ze mną za stodołę, tylko bierz miednicę. Widzisz ile tutaj mleczu rośnie? No widzę. To rwij same ładne liście. A co pan Zenon dla królikow? Tak. Gdzie tyle czasu łazili? Masz no karniaka, bo my juz wypili . Panie Janie, byliśmy u mnie i narwaliśmy sałaty całą miednicę, aby dla wszystkich wystarczyło. Jak ja sie tobie Zenon odwdzięczę. Nie ma za co panie Janie. Najwyrzej pole mi zaorzecie. A pewno, a pewno, że zaorzę. Stacho jedz tą sałatę i ani mru, mru.

Jak już wszyscy mieli trochę w czubie, Stacho nie wytrzymał. Tato, chłopy zagrycha dobra, smakowała? A czego miała być nie dobra?. A Stacho nie mało pęknie ze śmiechu. Czego sie śmiejesz jak głupi? Bo, bo pan Zenon narwał mleczu dla królików i zrobił wam z niego sałatę. Ty Stacho naprawdę zdurniał. Panie Janie jemu wódka zaszkodziła. Słyszeliście jak wszyscy mówili, że zagrycha pierwyj sort. No pewno. Oj Stacho Stacho.

Słuchajcie chłopy. Jak Ignac bił świniaka i robili litkupa. Ciemno już było, Ignac wysłał Bronka po szczypior do sałaty. Ten przyniósł, zrobili, popili, zagryżli i sie rozeszli. Rano baba Ignaca wałkiem leje po łbie. Stary, ty zdurniał do reszty. Kto chodzilł po sałatę i szczypior? Bronek, a co szczypioru czy sałaty ci szkoda? Chodz zobaczysz. Widzisz to co ja? No widze, ktoś narcyze stratował. Oj stary ty duraku. Wszystkie narcyze zjedliście wczoraj z sałatą. To nic matka, odrosną!!!

Pozdrawiam :-)))

 
 
"Medycyna ludowa" 

 
1130 odsłon  średnio 5 (6 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: Mlecz, narcyze, kobyła, żrebak, urodziny..
Re: Chrzest żrebaka w mleczu. 
Malawanda, 2011.05.26 o 23:50
Zenuś,( dojechalim:) Widziałam, jak czterech chłopów pomagało w ocieleniu krowy, po dwóch do jednej nóżki cielątka. Sznury były zaraz za kopytkami. Strasznie ciągnęli, ale chyba tak trzeba. Cielątko było przyduszone,wytarli i podsunęli krowie. Krowa je całe lizała. Chłopy były upocone, jednemu poszła krew z nosa..
A potem podobnie jak u Jana, tyle, że nie w oborze, ale w warzywniaku. Flaszki musztardówki już czekały, ale takich luksusów, jak u was - nie było - świeżutkie mleczyki ze śmietaną...posoliłeś? Nasi, jak poczuli, że są głodni, już nie bardzo mogli chodzić, więc jedli surowy bób - był w zasięgu ręku, wszystko zjedli. Żona gospodarza się dziwiła, bób zeżarły, ale gdzie strąki. Tymczasem w chałupie do wieczora stygnął żur z kiełbasą i pierogi..
Ale żeby narcyze ??? zeżarli z ogródka Ignacowej...
Co to jest "litkup" ?
Serdeczności dla Panów Zenka z Janem oraz pozostałych smakoszy zieleniny, wyrazy współczucia Ignacowej
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu. 
Zenon Jaszczuk, 2011.05.27 o 07:00
Maławanda.
O ile pamiętam, to litkup chłopski, czyli popijawa. Powiedzmy rolnik kupił po targach konia. Przybili w ręce i z tej okazji wypili litkup. Czyli jak by opijanie transakcji handlowej. Chłop to taki zwierz, że zje i wypije wszystko. Sam byłem na takiej imprezie u znajomych. Babka zrobiła zagrychę, kolega postawil ćwiartkę. Polał po secie i wio. Panienki leja ze śmiechu, a my nic sie nie odzywamy. Poszło po secie octu. Pozdrawiam:-)))
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu. 
Christophoros Scholastikos, 2011.05.27 o 10:20
Panie Zenku, doskonała opowiastka :).
Cieszę michę do monitora. Prawie go oplułem, gdy podążałem tropem wątpliwości kto to rodzi.
Gratuluję i pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu. 
Zenon Jaszczuk, 2011.05.27 o 23:54
Christo.
Dzięki. To chyba zasługa tej mojej dzikiej działeczki wiejskiej. Malawanda widziała, może potwierdzić. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Malawanda, 2011.05.28 o 01:01
Christo, byłam w tajemniczym dzikim ogrodzie naszego Zenusia. Wiesz, Christo, to inny świat, taka oaza natury. Pulsuje, żyje. Powiem Ci w tajemnicy, inaczej, zdradzę sekret, choć czuję, że Zenuś będzie wkurzony. Trudno, słuchaj.. Jak Zenek chodzi po ogrodzie, drzewa gałązkami, krzewy do niego się nachylają, listeczki bez cienia wietrzyku - też..widziałam...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Zenon Jaszczuk, 2011.05.28 o 17:21
Maławanda.
Jak ci mówiłem, znudziły mi się widoki "wygolone" ze wszystkiego. Jak jadę samochodem to szukam wzrokiem starych skrawków łąk. Jeszcze są gdzieś pod olszynami, na mokradlach. Widok piękny, cały w kwiatach. Dlatego i ja postanowiłem mój ogród zwrócic przyrodzie. Niech rośnie co chce i jak chce. W związku z tym widze przez cały rok piękne kwitnące badylka. Nawet pokrzywa białokwitnąca jest wspaniała. Czy jaskółcze ziele, mlecze. Jakieś dzikie malutkie bratki - piękne. I wiele,wiele innych. Czy rosnące samoistnie akacje (robinia), malutkie brzozy się pokazały. Kilka lat temu "odszedł" stary orzech włoski. Jedną sadzonkę dostałem od znajomych. A on w następnych latach dał sygnał dla uśpionych maluchów. Tych wyrosło mi ponad dziesięć. Tak samo stare dostojne, podsychające śliwy węgierki. Odchodzą jedna po drugiej. Jednak zostawiają po sobie "dzieci". Tego wszystkiego bym nie zobaczył, gdy bym kosił non stop trawniki. Pozdrawiam z krzaków dzikiego ogrodu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Malawanda, 2011.05.28 o 19:54
Wiem, Zemuś. Nie ma takich ogrodów jak Twój. Zapamiętałam przepiękne zapachy kwitnących drzew, choinek, młodych listeczków, wszystkiego..
U nas na wsiach przy domach wystrzyżone murawy, ozdobne, sztucznie formowane krzewy, zdeformowane upiększaniem drzewka.. nie spotkasz brzozy przy bramie. U Ciebie jest brzoza, ale nie przy bramie - inaczej - brama przy BRZOZIE. Brzoza ważniejsza od bramy..
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Zenon Jaszczuk, 2011.05.28 o 20:46
Malawanda.
Nie wiem dlaczego, ale moim drzewem jest właśnie brzoza. Może to historia, może poeci, pisarze, wiersze, pieśni. Taka smukła, taka piękna, giętka, wytrzymała na wiatry, taka żołnierska - taka fajna "laska". Taka Polska. :-))) Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Malawanda, 2011.05.28 o 21:18
Zenuś, wiem..inaczej nie pojawiło by się tyle maleńkich brzózek..
Może byś namalował portret tej wielkiej brzozy?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Jacek, 2011.05.29 o 17:06
Nie chciałbym uprawiać prywaty .Jeden z moich synów ukończył ASP w Poznaniu. Jeśli...to przeslij wiadomość na mój adres.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Malawanda, 2011.05.30 o 23:05
Jacek,
słuchaj, nasz Zenek to i akwarelą, i olejem, i temperą macha pejzaże.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Jacek, 2011.05.30 o 23:31
To świetnie, podziwiam i gratuluję talentu wszechstronności. Nie będę stwarzał konkurencji. Zenek a może coś dasz na str . główną byśmy podziwiali?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Malawanda, 2011.05.31 o 01:06
Jacek, jak by chciał, dałby przecież..Nie nalegajmy... teraz o swojej "prywacie" myślę, bo jak Zenuś się wkurzy, drugi raz do ogrodu nie wpuści...Nieroztropne gadulstwo małejwandzi.. Powiem Ci, że na obrazy była chwila, w ogrodzie dłużej, jeszcze psy Zenka, białe kruki( unikalne książki),z mężem byliśmy, ja do ogrodu, Grześ rozczytywał. Wszystko jakby napoczęte,a czas był wracać
( ponad 300 km w jedną stronę). Najbardziej się zachwyciłam się Zenkowym obrazem z kapliczką. Jest niesamowity, trójwymiarowy, resztę mało co obejrzałam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Zenon Jaszczuk, 2011.05.31 o 20:18
Jacek
Witaj. Malawanda przesadza z tym moim malarstwem. W zimie siedzę i sobie maluje malunki a nie jakieś tam artystyczne obrazy. Jeden zdecydowałem się pokazać już dawno - +jazon.polacy.eu.org. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Malawanda, 2011.06.01 o 16:39
Zenuś, zgoda. I nigdzie nie napisałam, że jesteś profesjonalnym malarzem artystą. Po prostu podobają mi się Twoje malunki. A wpuścisz mnie jeszcze kiedy do ogrodu?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Zenon Jaszczuk, 2011.06.01 o 21:37
Malawanda.
Jakoś tak mi życie przebiegło, że zawsze lubiłem towarzystwo. I dzięki Bogu ten stan zachowałem do dzisiaj. Ja wiesz nie zawsze i nie wszystkim moja towarzyskość odpowiadała. Powiedzmy chodziłem własnymi drogami. Dlatego mój, nasz ogród jest zawsze otwarty dla gości, znajomych i wszystkich chętnych do odwiedzenia mnie. Dlatego zawsze zapraszam. Jak widziałaś nie lubię sie "nadymać" bo ktoś przybywa do mnie. Tak po prostu, po chłopsku, po męsku witam jak potrafię. Pozdrawiam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
ReOgrody 
Jacek, 2011.05.28 o 23:04
Malawanda, u mnie też jest taki ogród! Dom tonie w zieleni. Dookoła rośnie żywopłot. Od frontu śnieguliczka, z tyłu tawułka.Do śnieguliczki rozkwitniętej przylatują pszczółki i pracują do późnej jesieni. Przy bramie stoi wiekowy jesion. Są też trzy sosny i trzy modrzewie. Jest też jaśmin, bez, kalina, leszczyna, dziki bez, bukszpan, dziki winogron, bluszcz, magnolia, chmiel. Od północy rośnie cały rząd wysokich świerków. Z owocowych drzew jest dwie wiśnie, jabłoń i brzoskwinia. Trawnik też jest ale nie jest eksponowany jako najważniejszy. Przez całe lato mam śpiewy ptaków a w zimie przylatują sójki,kosy i sikorki.Ja będziesz wybierać się na słynny Zachód to skręć do mnie. Płd -zach Polska.Pozdrowienia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: ReOgrody 
Malawanda, 2011.05.29 o 00:32
Jacek,masz zimą sójki,kosy i sikorki? U nas tylko sikorki.. wiekowy jesion? O matko, nie wiem jak wygląda jesion, poszukam.. jeszcze modrzewie, sosenki - teraz się nie wymigasz, ja na bank przyjadę, jeszcze namówię Esperance, może i Zenek się ruszy. Nie martw się na zapas o tyle gości, zanocujemy w jakimś hostelu blisko Twojego ogrodu :)
Serdeczności
ps. na moim blogu wstawiłam fotę córki, malawanda to jej stara matka, jak by co :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: ReOgrody 
Zenon Jaszczuk, 2011.05.29 o 11:31
Jacek.
Śnieguliczki to prawdziwy przysmak pszczeli. Wszystko to prawda co piszesz. A potem piękne malutkie białe paciorki. Jeszcze jak budowalem dom w mieście, to pierwszą posadziłem brzozę. Taką co ma gałązki od samej ziemi. Urosła piękna, równa z domem. Potem dom sprzedałem. Nowy właściciel wszystko powycinał, bo willi jak mowił nie było widać. Makabra. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Christophoros Scholastikos, 2011.05.31 o 10:36
Malawando,
poznać czyjś ogród to zaszczyt :). Oczami wyobraźni widzę, te gałązki, te listeczki. Widzę jeszcze wesoło świergolące ptaszki. I koniecznie boso po trawie.. :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chrzest żrebaka w mleczu.-do Zenka i Christo 
Malawanda, 2011.06.01 o 16:49
Dobrze powiedziałeś, że zaszczyt. Ale u Zenka na boso po trawie odpada. Rękawki też trzeba mieć, bo Zenek ma "dzikie" pszczółki, nie są ospałe, jak te hodowlane tłuściochy z przemysłowych pasiek:)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
 
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Mufti: Czym dla CIEBIE jest Polskosc?
Piotr Świtecki → MatiRani
Mufti: Czym dla CIEBIE jest Polskosc?
MatiRani → Piotr Świtecki
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
Piotr Świtecki → MatiRani
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
MatiRani → Piotr Świtecki
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
MatiRani → janekk
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
Piotr Świtecki → janekk
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
Piotr Świtecki → MatiRani
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
Marek Stefan Szmidt → janekk
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
janekk → Marek Stefan Szmidt
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
janekk → Zenon Jaszczuk
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
janekk → MatiRani
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
Marek Stefan Szmidt → janekk
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
MatiRani → janekk
Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi
janekk → Zenon Jaszczuk
więcej…