
Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | Zenon Jaszczuk | |  | Zmarła mi suczka , jedna z moich przyjaciółek - Perełka. | Nie wiem, czy tylko starzy ludzie tak mają - łzy oczy mi zalewają. Niby tylko pies, a tak wiele dla mnie znaczący. Mam to skrzywienie, że zwierzęta traktuję bardzo, bardzo poważnie. | Pieski trzymałem odkąd pamiętam. zawsze były u dziadków, u rodziców. Gdy urodziła mi się córka, zauważyłem, że idąc żona chodnikiem z wózkiem, dziecko bardzo żle reaguje, bardzo żle na szczekanie psów zza płotów . Będąc na tzw "fuse" u gospodarza , zauważyłem u niego małe pieski.
Przyszła mi taka myśl, że kupię od gospodarza pieska, zaniosę córce a ona przestanie się bać psów. To był oczywiście strzał w dziesiątkę. Tak się stało jak przewidziałem. Poprzez zabawy z małym pieskiem córka oswoiła sie z tymi 'grożnymi" zwierzętami i ich szczekaniem. Nazwę to medycyną ludową którą została wyleczona z lęków przed szczekającymi psami. Od tej pory do dzisiaj jako młody żonkoś trzymam pieski.
Trzymałem pieski wszelkiej maści, od rasowców do tusków (tusk po mazursku to kundel, zobaczcie państwo jaka adekwatna nazwa premiera). Dla mnie to było bez znaczenia, ponieważ kocham zwierzęta wszelkiej maści.
Jednak jak już państwu pisałem, odebrano mi rentę którą miałem przyznaną na chorobę serca. Poprostu zmieniono przepisy i tym sposobem mnie wyleczono z choroby serca i z jedzenia chleba. Pierestrojka o którą walczyłem, odebrała mi miskę zupy. Dzisiaj wiem więcej i więcej rozumię. Pierestrojka to był następny etap budowy judeopoloni w Polsce trwający od pierwszej wojny światowej. Pomyślałem jeśli już trzymam pieski to może by na nich zarabiać. Kupiłem dwa Yorki po 1100 zł sztukę. Tym sposobem sprzedawałem maleńkie szczeniaczki i miałem na chleb. Wszystko się jednak kończy. Yorkami został nasycony rynek nie tylko Polski ale i z ościennych państw wschodnich. Zostało mi pięć dorosłych Yorków których nie sprzedam za żadne pieniądze. Są to dorosłe osobniki, moi przyjaciele. Oni w nowym miejscu zmarłyby z tęsknoty.
Dzisiaj właśnie jeden z moich przyjaciół odszedł z tego świata. Siła złego na jednego. Poród, zakażenie pokleszczowe na dodatek żółtaczka. Pomimo intensywnej pomocy, przyjaciółka odeszła w zaświaty. Jest mi cholernie przykro. To za mało powiedziane- poprostu ryczę ze złości, z miłości ,z nie możności ratunku. Piszę to na gorąco, to się dzieje w tej chwili. Wszystko kotłuje mi się w głowie. Dosłownie wszystko. Dochodzę do wniosku, że jestem mniej niż zero. Widocznie żle zostałem wychowany. Bo po przyjacielu psie płaczę a tutaj Polska ginie. Po Polsce też płaczę. Tylko przychodzi mi na myśl "nasz rząd". Ci wszarze nie mają ani serca, ani rozumu. Ci mordercy codziennie morduja setki Polaków!!! Im nawet powieka nie mrógnie. Czy to są napewno ludzie?!! A moze to ja jestem psem a nie człowiekiem. Bo jeśli ja płaczę po psie, to kim oni są, że mordują ludzi. Dzisiaj nie dochodzę do tego wniosku, ja to dawno wiem. Napiszę delikatnie, musimy się bronić na śmierć i życie. I to nie jest bajka. Wiem, że pierdoły internetowe są ciekawsze od męskich decyzji. A męska decyzja jest tylko jedna.
Jeśli traktujemy nasz portal poważnie, to proszę nie piszcie o pierdołach. Marnujemy czas, marnujemy życie własne , marnujemy życie żon, marnujemy życie rodzinne, marnujemy życie naszych dzieci- robimy z nich niewolników. Tracimy Polskę i Polaków. Jeśli ktoś sie ze mną nie zgadza, proszę o merytoryczną dyskusję. Tylko pomińmy szanse w wyborach- w stawionych wyborach.
Pozdrawiam państwa. | Bóg, Honor, Ojczyzna |
| 3713 odsłon | średnio 5 (9 głosów)      |
Tagi: zwierzęta, pies, tusk, Tusk rząd, Polska, Polacy, śmierć, życie, wolność.. | Re: Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | |  | | w.red, 2012.04.11 o 22:47 | Ci mogę Ci powiedzieć Zenku ? Że rozumiem i współczuję ? Toż to ocierałoby się o banał. Indywidualnej więzi ze zwierzakiem nie da się wyrazić. Tym bardziej że choć to nie człowiek jednak z uwagi na przebywanie pod jednym dachem było nie było to też członek rodziny.
I też jak każdy ma swoje psie obowiązki (choćby to było nawet tylko obwąchanie wszystkich granic posesji). Przy tym spełniają jeszcze jedno zadanie. Kto wie czy nie najważniejsze. Utrzymują w nas człowieczeństwo, a oporniaków uczą empatii i zrozumienia.
Także w moim życiu cały czas był obecny pies. Nie wyobrażam sobie też że mogłoby go nie być. Po czasie zdaję sobie sprawę z faktu, że każdy z nich czegoś mnie nauczył (choć strasznie tępy ze mnie uczeń). Teraz przed oczami mam jednego z nich i zdaję sobie sprawę z tego co zrobiłem nie tak wobec niego (z prostej bezmyślności). Wiem, że będzie to jedna z rzeczy której nie wybaczę sobie nigdy. Nauczyło mnie to, że zwierzęta tak jak człowiek potrafią obdarzyć miłością nawet zdawałoby się martwą rzecz.
Niestety jak zwykle w życiu nie często udaje się naprawić swój błąd.
Nigdy żadnego psiaka "nie uśpiłem" bo cały czas byłoby to dla mnie równoznaczne z zabójstwem. Może właśnie dlatego tak boleśnie odebrałem jego śmierć w lecznicy, gdzie pojechaliśmy mu pomóc. Okazało się jednak że za późno. Psy tak jak ludzie też mogą doznać zawału. Mimo otrzymania zastrzyku na serce i wzmacniającego odchodził na moich rękach.
A ja byłem najnormalniej bezradny, tak jak i ten wiekowy lekarz.
Śmierć boli (choć nie zawsze) delikwenta, ale kto wie czy nie bardziej tych którzy zostają. Choć ból ten zaczyna się od uświadomienia sobie własnej bezradności. I tu jest podobnie jak gdy odchodzą ludzie.
Dlatego powiem Ci Zenku, że choć na śmierć nic nie możemy poradzić. To może właśnie dlatego trzeba tym mocniej kochać tych którzy zostali i ktorych obecnością jeszcze możemy się cieszyć. Dotyczy to i zwierząt i ludzi. "Śpieszmy się kochać tych którzy są z nami bo tak szybko odchodzą"
(że pozwolę sobie na prarafrazę tego zdania).
PS
Ten komentarz jest do tekstu Zenka. Bitsay,żeby nie było nie było nieporozumień. Nie wyobrażam sobie co gorsze,eutanazja czy bezradne przyglądanie się bólowi.
Jednak póki można trzeba walczyć do końca. I takie jest moje zdanie. Nie krytykuję, ale po prostu nie rozumiem.
Może do tej pory miałem szczęście że nie stanąłem w obliczu takiej decyzji. | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | |  | | Zenon Jaszczuk, 2012.04.12 o 14:48 | Bitasay.
To są bardzo przykre sprawy. Mnie sie w głowie nie mieści, że są ludzie traktujący psy bardzo żle. Tylko czy możemy o nich pisać jako o ludziach normalnych. Pies jest tak wierny człowiekowi, powiem najwierniejszy ze wszystkich istot, ze nie wszyscy ludzie zasługują na psa. Pozdrawiam serdecznie. | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | |  | | janekk, 2012.04.13 o 08:52 | "Jeśli traktujemy nasz portal poważnie, to proszę nie piszcie o pierdołach. Marnujemy czas, marnujemy życie własne , marnujemy życie żon, marnujemy życie rodzinne, marnujemy życie naszych dzieci- robimy z nich niewolników. Tracimy Polskę i Polaków. Jeśli ktoś sie ze mną nie zgadza, proszę o merytoryczną dyskusję."
Ja się całkowicie zgadzam.
Współczuję że zdechła suczka ale widzę że pozostawiła ładne psiaczki, trzymam kciuki za ich odchowanie.
Jaka to rasa?
ps. ile masz jeszcze tego psiego inwentarza? :)
Pozdrawiam | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | |  | | Hindukusz-Milena, 2012.04.13 o 17:18 | Zenek,
rozumiem Twój ból aż za dobrze. Niestety czas goi rany bardzo powoli i powierzchownie. Mojego pieska straciłam ponad 6 lat temu, a jeszcze zdarza mi się zapłakać po nim. Jednak 14 lat to szmat czasu, a prawie się nie rozstawaliśmy. Właściwie to uzależniłam się uczuciowo od tego pieska. Nie będę tu opisywać co się ze mną działo bezpośrednio po jego stracie, ale ja byłam w innej niż Ty sytuacji. Tobie pozostały inne pieski i dzieci opłakiwanej Perełki a one mają w sobie cząstkę jej samej.One również nie pozwolą Ci pogrążyć się w smutku.
Życzę zdrowia i energii abyś mógł sprostać potrzebom rosnących szczeniaków.
A pieski niech się zdrowo chowają. | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | |  | | Zenon Jaszczuk, 2012.04.13 o 18:48 | Hindukusz-Milena witam.
Coś widocznie jest w człowieku, bo ze mnie się smieją, że to pieski mną rządzą. Na wszystko im pozwalam. Nie wiem czy to dobrze czy nie. Dlaczego ja mam ich "trenować". Dla podkreślenia mojej władzy nad nimi, to takie głupie. Niech wiedzą, że żyją pełnią życia. Tylko czy wiedzą? Myślę, że napewno. Pieski czekają zawsze, witają zawsze. To ta ich radość zwala z nóg. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | |  | | Malawanda, 2012.04.20 o 00:32 | Zenuś, też popłakuję za Twoją Perełką, rozumiem Cię,ach, nawet nie chcę, żebyś wiedział jak bardzo... Wszyscy, co rusz, tracimy naszych bliskich, bywa, że porażeni nagle bólem rozstania. Zwłaszcza ze zwierzątkami tak bywa, niestety..też "zaliczyłam"( w latach) umieranie moich trzech piesków, starając się oszczędzenia dramatu ich odejścia dla reszty zwierzaków, Tyś ryczał w bezsilnej złości po pieseczce, a jak gromadka żywych joreczków?
I jasne, że Twój świat zawalony na chwilę tylko ( był).
Zenuś, co innego nasz dramat narodowy, jest jak mówisz, zatracenie, więc może Twoje czarnowidztwo wreszcie skutecznie ocknie tych co się czują Polakami? :) | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | |  | | Olga, 2012.05.05 o 17:08 | Proszę zwrócić uwagę, że Pawlak kiedyś w ogóle nie MRUGAŁ - miał nieruchome powieki. O jakiegoś czasu - mruga. Czy to przejaw nerwicy, której się nabawił w koegzystencji ze swoim politycznym partnerem ?
A teraz - a propos piesków. Bardzo Panu współczuję. Ja, z powodu braku odpowiednich warunków dla zwierząt - nie trzymałam ich w domu.
W dzieciństwie, mieszkając za Bugiem - dostałam od mamy pieska - małego, czarnego kundelka, którego nazwałam Pipiriukas. Kochałam go bardzo. Czasem mama zabierała go do pracy i właśnie, w tym tragicznym dniu, też tak się stało. Kiedy po jej powrocie nie było z nią Pipiriukasa, zapytałam, co się stało, gdzie jest mój piesek ? Mama kluczyła, ale w końcu powiedziała, że zagryzł go jakieś duże psisko . Jezu, a gdzie go zostawiłaś? - zapytałam ze łzami w oczach. Odpowiedziała, że na polu, obok naszego domu. Odnalazłam go. Nie było końca mojej rospaczy. Z przyjaciółką urządziłyśmy mu pogrzeb (znalazłam jakieś ładne pudełko po lalce, gdzie go umieściłam), a nie znając innej "żałobnej" elegii - odśpiewałyśmy" "zdechł kanarek, zdechł" i długo łkałam , nie mogąc utulić swego żalu. Zna Pan to uczucie. Uwielbiam właśnie, szczególnie, psy, konie... | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: Właśnie w tej chwili zawalił mi się mój świat. | |  | | Olga, 2012.05.06 o 15:58 | Twoje reakcje świadczą o wrażliwości, a takich jest coraz mniej.
Wiesz, moje koleżanki , w większości UWIELBIAJĄ zwierzęta, więc każda ma kota albo psa lub jedno i drugie... Trzymają je w domu. Dla mnie to nie jest miłość, bo są na uwięzi, w niewoli. Jeżeli z psem pójdą kilka razy dziennie na spacer - to tyle z ich "wolności", ale koty - nigdy nie oglądają świata. Cały ich świat , to pokoje, kanapa i właściciel, który przychodzi z pracy i,łaskawie, go pogłaszcze , da jakieś żarełko. W moim wyobrażeniu miłości - dopiero wtedy można mieć zwierzaki, kiedy nie mieszka się w bloku, a w takiej przestrzeni, gdzie można je wypuścić, by pobiegały i poczuły wolność, albo przynajmniej, kiedy nie mieszka się samemu. Pewnie, że trzeba byłoby zapewnić, bezdomnym, odpowiedni poziom życia, ale to szerszy temat i właściwie trudny problem do rozwiązania. | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
|
|

najnowsze komentarze Re: Mufti: Czym dla CIEBIE jest Polskosc? Piotr Świtecki → MatiRani | Mufti: Czym dla CIEBIE jest Polskosc? MatiRani → Piotr Świtecki | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi Piotr Świtecki → MatiRani | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi MatiRani → Piotr Świtecki | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi MatiRani → janekk | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi Piotr Świtecki → janekk | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi Piotr Świtecki → MatiRani | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi Marek Stefan Szmidt → janekk | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi janekk → Marek Stefan Szmidt | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi janekk → Zenon Jaszczuk | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi janekk → MatiRani | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi Marek Stefan Szmidt → janekk | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi MatiRani → janekk | Re: Polki, Polacy i ludzie nam życzliwi janekk → Zenon Jaszczuk | | więcej… |
|
|